Krzemień towarzyszy człowiekowi od bardzo dawna. Wytwarzano z niego narzędzia do pracy i polowań, za jego pomocą krzesano ogień. O praktycznym zastosowaniu krzemienia wspomina się w jednym z najstarszych żródeł pisanych - w Piśmie Świętym (Jozuego 5:2, 3). Czytamy tu, że do obrzezywania Izraelici posługiwali się nożami krzemiennymi.

Zainteresowanie krzemieniem i wodą krzemową zaczeło się całkiem niedawno. Ten minerał, czarny, ciemno- lub jasnoszary, jest w naturze dość często spotykany i ludzkości dobrze znany. Ale lecznicze właściwości krzemu wzbudziły ciekawość uczonych niedawno, w końcu lat 70-tych XX wieku.

Propagator krzemienia i znawca medycyny ludowej A. D. Malarczikow zaobserwował, że w jeziorze Swietłoje (leżącym 150 km od Petersburga), na którego dnie znajduje się dużo krzemienia, woda jest zawsze czysta, przejrzysta na głębokość dziesięciu metrów. Nie żyją w nim ryby, nie rosną wodorosty, nie ma innych przedstawicieli flory. Miejscowi ludzie uważali je za martwe i stronili od niego, ale ci, którzy się w nim kąpali i spożywali wodę, zauważyli, że rany i zadrapania szybko się goją, a włosy i paznokcie lepiej rosną.

Zdaniem uczonych krzemień jest rzeczywiście mocnym aktywatorem i ma właściwości silnie bakteriobójcze. Woda aktywowana krzemieniem nie psuje się, długo się przechowuje i sama się oczyszcza. Zapobiega rozwojowi mikroorganizmów i bakterii. Od dawien dawna wykładano krzemieniem dno i ściany studni, ponieważ zauważono, że ludzie używający wody z takich studni mniej chorują. Krzemień stosowano do wykańczania pomieszczeń, w których przechowywano mięso. Spod krzemiennych żaren uzyskiwano wysokiej jakości mąkę. Sproszkowanym krzemieniem posypywano rany, by zapobiec gangrenie.

 

Informacja uzyskana za uprzejmą zgodą www.o8ode.ru ("Все о воде")